SMOLENSK.WS: Форум | Копилка

Katastrofa samolotu pod Smoleńskiem. Rozdział 7

Początek — Rozdział 1

Rozdział 7. Dokładny czas katastrofy

Zgodnie z oficjalną wersją, istniejącą na dzień dzisiejszy, katastrofa samolotu TU-154M z Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej na pokładzie zdarzyła się w Smoleńsku 10.04.2010 r. o 10:56 czasu moskiewskiego.
Jednak istnieją duże wątpliwości co do tego, czy jest to dokładny czas katastrofy. Najprawdopodobniej, jest to czas rejestracji w dzienniku zdarzeń lotniczych. Tak naprawdę katastrofa zdarzyła się nieco wcześniej. Wskazuje na to szereg pośrednich oznak, poza tym istnieją bezpośrednie dane, które wskazują dokładny czas katastrofy.
Pierwsze doniesienia o tym zdarzeniu w ogóle nie zawierają wskazań dokładnego czasu. Na pewno agencje informacyjne nie znały go w tamtych chwilach. Później zaczęły się pojawiać przybliżone dane – około 11 rano. Potem w oficjalnej informacji zaczęła figurować godzina 10:50, po czym — 10:56.

Jednak w dniu katastrofy szereg źródeł podał inny czas – 10:40-10:42. Na przykład, w artykule „Nowej gazety” napisano: „Katastrofa samolotu TU-154, który leciał z Warszawy do Smoleńska, zdarzyła się o 10:42. Jak na razie, główną wersją brzmi: w warunkach gęstej mgły samolot zniżył się na niedopuszczalnie małą wysokość, zahaczył o drzewa i spadł. Według informacji służb meteorologicznych, widoczność w rejonie lotniska faktycznie wynosiła tylko 0.5km. Mieszkańcy Smoleńska potwierdzają, że gęsta mgła spadła w rejonie lotniska wczesnym rankiem i zniknęła dopiero około godziny 12-j”. ((odnośnik )

Podobną informację zamieszczono na stronie Rosyjskiej służby Wojskowych Sił Powietrznych o 16:30 10.04.2010 r.: „Agencja Reutera cytuje słowa Siergieja Kiszana, jednego ze świadków tragedii: „Około 10:40 usłyszałem odgłos samolotu. Siła dźwięku pozwalała sądzić, że leci on nisko i że widocznie, coś z nim nie jest w porządku. Jednocześnie zgasło światło w moim garażu i odgłos samolotu zanikł. Zrozumiałe było, że samolot jednak spadł. Wyszedłem, rozejrzałem się, pochodziłem w polu dookoła garażu. Drzewa przy polu były ścięte bardzo nisko. Sądząc po tych drzewach, jasne było, że samolot leciał na wysokości nie większej jak cztery metry. Dalej on zaczął nabierać wysokości i, jak widać, te krzewy… już w obrębie tych krzewów był na wysokości około dziesięciu metrów. Ale na jego drodze rosło grube drzewo – widocznie, ono miało fatalny wpływ na los samolotu. Odpadło skrzydło. Skrzydło przeleciało dokładnie z 50 metrów po uderzeniu w drzewo… I dalej samolot, widocznie, poleciał w dół”. (odnośnik )

Informacja o tym, że katastrofa zdarzyła się nie o 10:56, lecz wcześniej, już 10.04.2010 zaczęła pojawiać się na forach internetowych. Mianowicie na „Smoleńskim forum” taka informacja ukazała się po raz pierwszy o 15:14: „Czas upadku, swoją drogą, nie 10:50, tylko 10:42”. (odnośnik )

Później takie doniesienia w różnych wariacjach pojawiały się jeszcze kilkakrotnie. Odwiedzający forum powoływali się na czas połączeń telefonicznych z naocznymi świadkami katastrofy.
Jednak oprócz tych wszystkich pośrednich danych, istnieje bardzo dokładne i wiarygodne potwierdzenie czasu katastrofy. Spadając, samolot zawadził i zerwał przewody linii przesyłowej. Stało się to po około 100m, które samolot przeleciał po uderzeniu o brzozę i uszkodzeniu lewego skrzydła. A po około 3-5 sekundach już wbił się w ziemię.



Zdjęcie linii przesyłowej i przykładowa trajektoria lotu.



Uszkodzone zostały przewody linii (6.3кV)







Energetycy prowadzą stały monitoring stanu takich linii, czas uszkodzenia i następującego po nim automatycznego odcięcia ustala się z dokładnością co do sekundy. Sygnał odcięcia uszkodzonej linii otrzymał punkt dyspozytorski Centrum zarządzania siecią o 10:39:35. Z dużą dokładnością można stwierdzić,że właśnie w tym momencie samolot zerwał przewody. Zatem, spadł on o 10:39:40. Dlatego dokładny czas katastrofy to jednak 10:40, nie 10:56.
Najwidoczniej, ten właśnie czas będzie podawany po ogłoszeniu wyników dochodzenia przyczyn tej katastrofy lotniczej.
Po co to wszystko napisałem? Nie znając dokładnego czasu katastrofy, nie można wykonać precyzyjnej oceny tych czy innych faktów, ściśle powiązanych z czasem. Na przykład, media podały taką informację, że piloci JAK-40, który wylądował na lotnisku “Siewiernyj”, komunikowali się przez radia z pilotami lądującego TU-154M. Jak oświadczył pilot JAK-40, TU-154 przestał odpowiadać na 10 minut przed katastrofą. Powody takiego zerwania łączności są zupełnie niezrozumiałe. Jeśli jednak wziąć pod uwagę, że katastrofa wydarzyła się 10-ma minutami wcześniej, to wszystko wraca na swoje miejsca. W tym czasie piloci rozpaczliwie walczyli o ocalenie samolotu, ginąć po kilku sekundach.
Im mniej będzie nieprecyzyjnych informacji o katastrofie, tym mniej plotek, spekulacji i opowiastek o rzeczach niestworzonych pojawiać się będzie dookoła katastrofy.
Jeszcze raz chciałbym zwrócić uwagę na to, że dochodzenie póki co nie jest ukończone, oficjalnie podaje się czas rejestracji zdarzenia (10:56), a nie rzeczywisty czas katastrofy (co jest logiczne i słuszne). Precyzyjnie określony czas będzie oficjalnie ogłoszony po podsumowaniu wyników dochodzenia.

Sergej Amelin, Smoleńsk, kwiecień 2010
  • 0
  • 7 мая 2010, 22:22
  • Aml

Комментарии (0)

RSS свернуть / развернуть

Только зарегистрированные и авторизованные пользователи могут оставлять комментарии.