SMOLENSK.WS: Форум | Копилка

Katastrofa lotnicza pod Smoleńskiem

Początek — Rozdział 1

Rozdział 3. Zniżanie w rejonie bliższej radiolatarni

Przez długi czas z oficjalnych źródeł docierało bardzo mało informacji. O katastrofie było wiadomo tylko to, że samolot spadł i że wszyscy zginęli. Taka sytuacja spowodowała, że powstało wiele różnego rodzaju domysłów i hipotez. Mieszkańcy Smoleńska sami zaczęli zbierać dostępną informację na temat wypadku. Potem na podstawie tych informacji próbowali odtworzyć chronologię katastrofy i przeanalizować jej możliwe przyczyny.

Ja również byłem aktywnym uczestnikiem takich poszukiwań i analiz. W rezultacie powstał ten artykuł. W tym materiale została podjęta próba podsumowania moich własnych obserwacji oraz otrzymanych od użytkowników «Smoleńskiego forum» informacji.

13 kwietnia 2010 roku (trzy dni po tragedii) wyjechałem na miejsce wypadku, zrobiłem zdjęcia uszkodzonych drzew i na podstawie analizy tych zdjęć próbowałem odtworzyć przebieg katastrofy. Wcześniej nie było możliwości zrobienia takich zdjęć, ponieważ cały teren katastrofy był zabezpieczony i zamknięty.

Pojawiające się w różnych mediach pierwsze próby rekonstrukcji przebiegu katastrofy były bardzo niedokładne, ponieważ nie brały pod uwagę ukształtowania terenu oraz rodzaju dokonanych przez spadający samolot uszkodzeń drzew. Dlatego w swoich rozważaniach nie opierałem się na podawane w mediach informacje, lecz próbowałem zbudować własną wersję wyłącznie w oparciu na odnalezionych faktach.

Chciałbym jednak od razu zaznaczyć, że nie jestem ekspertem w dziedzinie bezpieczeństwa lotów. Nic mnie nie łączy z lotnictwem. Uważam jednak, że posiadam wystarczający poziom wiedzy technicznej, żeby przeanalizować fakty i na podstawie tej analizy zbudować wersje o przebiegu katastrofy…

Ostatnie 9 sekund

Oczywiście, nikt z użytkowników «Smoleńskiego forum» nie ma dostępu do „czarnych skrzynek” rozbitego samolotu. A nawet jeżeli ma, to nie będzie udostępniać tej informacji. Dlatego wnioski można wysuwać wyłącznie na podstawie analizy uszkodzeń, które pozostawił samolot na ziemi.

Tak więc, jak już było wspomniane wcześniej, samolot Tu-154M rozbił się przy podejściu do lądowania na lotnisko «Siewiernyj», w odległości około 300 metrów od początku pasa startowego, z odchyleniem w lewo od kursu. Podczas spadania samolot praktycznie w całości się rozpadł. Na zdjęciu satelitarnym widoczne są bezkształtne szczątki samolotu, rozrzucone na stosunkowo niewielkim obszarze.



Zdjęcia z miejsca katastrofy zostały umieszczone na «Smoleńskim autoforum».







Sądząc po materiałach wideo i zdjęciach z miejsca katastrofy, samolot obrócił się przed, lub podczas uderzenia o zimie. Szczątki skrzydeł na miejscu wypadku leżały kołami do góry. Ogon leżał odłamanym statecznikiem do dołu.

Gdyby samolot obrócił się podczas uderzenia o zimie częścią nosową, to szczątki części ogonowej, statecznika i stabilizatora znalazły by się z przodu wszystkich pozostałych części samolotu. Ale na zdjęciach wyraźnie widać, że najbliżej drogi, w lewo po kursie, leżą szczątki stabilizatora. Z tego wynika, że stabilizator jako pierwszy dotknął ziemi. Dalej, w kierunku spadania, z lewej strony po kursie leży na wpół zniszczony statecznik z częścią stabilizatora. Jeszcze dalej po środku – jeden z silników i ogonowa część kadłuba.

Dlatego istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że przed zderzeniem z ziemią samolot leciał przechylony o kąt około 180 stopni. Właśnie taką pozycją podczas spadania można wytłumaczyć fakt, że nikt z pasażerów i członków załogi nie przeżył, choć na miejscu katastrofy nie było dużego pożaru. O tym, że samolot spadł w pozycji odwróconej, świadczą również mocne uszkodzenia ciał (nie ma oficjalnej informacji na ten temat, jednak świadkowie zdarzenia twierdzą, że tak właśnie było).

Zeznania świadków świadczą również o tym, że przed uderzeniem o ziemię samolot leciał z bardzo dużym przechyleniem na lewe skrzydło, a potem spadł na « na plecy».
Odległość od pierwszego widocznego uszkodzenia na ziemi (ściętego wierzchołka brzozy przy bliższej radiolatarni lotniska) do miejsca upadku wynosi około 650 metrów. Samolot przy podchodzeniu do lądowania leciał z prędkością około 70 m/sek. Tak więc, na podstawie uszkodzeń naziemnych można mówić tylko o ostatnich 9 sekundach lotu. Mało prawdopodobne, żeby to pomogło wyjaśnić przyczyny wypadku. Natomiast całkiem możliwą może być próba rekonstrukcji chronologii zderzenia samolotu z ziemią.

Pierwszy kontakt

Smoleńsk i jego okolice mają dosyć zróżnicowany kształt terenu. Występują na nim wzniesienia i wąwozy. Taki kształt jest efektem epoki lodowcowej. Różnice w wysokościach w obrębie miasta dochodzą do 90 metrów. Tak też wyglądają okolice lotniska. Lotnisko znajduje się na wierzchołku wzgórza. Samoloty podchodzą do lądowania nad pagórkowatym terenem. Podczas podejścia do lotniska od wschodu samoloty przecinają głęboki, porośnięty lasem wąwóz. Jego głębokość od wierzchołka wzniesienia, na którym jest usytuowane lotnisko, wynosi około 60 metrów.
Kształt terenu po kursu samolotu wygląda następująco. (źródło –авиафорум –odnośnik )



Przed podejściem do lądowania na pas startowy samolot przecina prowadzącą do miasta szosę, wzdłuż której po obu stronach rosną wysokie drzewa. Zazwyczaj samoloty przecinają ten kawałek na wysokości około 30-60 metrów. Odległość od początku pasa startowego do szosy wynosi około 600 metrów.

Bliższa radiolatarnia znajduje się mniej więcej w połowie stoku wzniesienia, na którym znajduje się lotnisko. Poniżej radiolatarni stok robi się bardziej stromy, a powyżej – łagodnieje. Stok jest porośnięty pojedynczymi drzewami. W głębi wąwozu i na jego przeciwnej stronie znajduje się las. Najgłębsze miejsce wąwozu w okolicach kursu samolotu znajduje się w odległości około 1600 metrów od początku pasa startowego.

Pierwszy widoczny kontakt samolotu z obiektami na ziemi – to ścięty wierzchołek brzozy obok bliższej radiolatarni lotniska. Jest on usytuowany w odległości około kilometra od początku pasa startowego na granicy stromej i łagodnej części stoku pagórka w bezpośredniej bliskości radiolatarni.


Wierzchołek brzozy jest ścięty na wysokości 8-9 metrów od ziemi (wyliczenia wysokości odbywały się na podstawie zmierzenia długości cienia tej brzozy na zdjęciu satelitarnym Google). Brzoza znajduje się w odległości około 40 metrów od linii, wzdłuż której samolot powinien był podchodzić do lądowania na lotnisko (strefa 1 na zdjęciu satelitarnym)



Napisy na mapie:
Направление на полосу — Kierunek na pas startowy
Направление полёта — Kierunek lotu

Nie znaleziono żadnych potwierdzeń podanej w mediach wersji o tym, że samolot mógł zahaczyć o antenę bliższej radiolatarni (strefa 2). Po pierwsze, radiolatarnia znajdowała się w odległości około 40 metrów od kursu samolotu, po drugie, otaczające drzewa są wyższe, niż znajdująca się tam antena.

Oprócz tego, antena tam jest taka, że nawet gdyby doszło do kontaktu z samolotem, w żaden sposób nie była by w stanie go uszkodzić.




Po przejściu strefy 1 i ścięciu wierzchołka brzozy (która z całą pewnością nie uszkodziła w żaden sposób samolotu), samolot przeleciał nad łagodnym obszarem stoku wzniesienia.



W tym miejscu nie ma drzew, dlatego też samolot nie pozostawił po sobie żadnych śladów. Ale jego wysokość nad ziemią stale się zmniejszała i w strefach 3 i 4 osiągnęła minimalną wielkość. W tym miejscu drobne drzewka są ścięte na wysokości około 3 metrów nad poziomem ziemi. W strefie 3 żadnych oznak przechylenia samolotu nie widać. Wszystkie drzewa są ścięte mniej więcej na tej samej wysokości.





W strefie 4 tylko część drzew została ścięta. Na poboczu szosy i przy znajdujących się nieopodal garażach drzewa nie są uszkodzone. To pozwala ustalić, gdzie znajdował się koniec lewego skrzydła i jego wysokość nad ziemią.



Na tym zdjęciu widać, że koniec lewego skrzydła znajdował się nie niżej, niż 2,5 metra nad ziemią.



Nie znaleziono żadnych świadectw tego, że samolot zahaczył prawym skrzydłem o ziemię.
Szczególnie dobrze brak zauważalnego przechylenia jest widoczny na zdjęciu wykonanym przez użytkownika «Smoleńskiego forum» Прибамбас ((профиль на форуме)



Скошенные самолётом деревца — Ścięte przez samolot drzewka
Роковая берёза — Feralna brzoza

Zdjęcie jest wykonane w poprzek do kursu samolotu i wskazuje na to, że wszystkie krzaki są ścięte w jednej płaszczyźnie. To oznacza, że pozycja skrzydeł była bliska do poziomej, aż do momentu uderzenia o duże drzewo (brzozę).

Ten użytkownik dokonał również pomiarów wysokości ścięcia drew w jednym z najniższych punktów przelotu samolotu.





Podobny obrazek (mniej więcej poziome ścięcie gałązek) można zaobserwować również na zdjęciach zrobionych z przeciwległej strony (po lewej stronie od kursu samolotu, pod kątem wzdłuż linii poruszania się samolotu)



Kierunek poruszania się samolotu – prawie po przekątnej kratki zdjęciowej, od prawej do lewej. Te zdjęcia obalają wersje mediów o tym, że samolot zahaczył skrzydłem o ziemię w momencie, kiedy przechylił się wprawo podczas próby powrócenia na prawidłowy kurs (samolot leciał bardziej w lewo od idealnego toru podchodzenia do lądowania). Nie znaleziono żadnych bezpośrednich lub pośrednich oznak tego, że samolot dotknął prawym skrzydłem ziemi. Nie znaleziono również uszkodzeń drew na wysokości poniżej 2,5 metrów.

Odchylenie samolotu od kierunku na pas startowy można ocenić na zdjęciu, na którym widać uszkodzoną przez samolot brzózkę i wyznaczające kierunek pasa startowego światła (strefa 5 na zdjęciu satelitarnym). Zdjęcie zostało zrobione poprzecznie do kierunku poruszania się samolotu.




Reasumując, samolot doleciał do pierwszych świateł mniej więcej w odległości 40 metrów bardziej w lewo od standardowego kursu podejścia do lądowania. Wysokość w najniższym punkcie wynosi zaledwie 2,5-3 metra. Do początku pasa startowego pozostało jeszcze 900 metrów. Z przodu znajdują się wysokie drzewa i nasyp koło szosy.

Uzupełnienie. Podczas podejścia do lądowania w tylnej części skrzydła wysuwają się klapy. A sam samolot leci z lekko zadartym nosem.



Opuszczone klapy przy prędkości 270 km/h ścinają wierzchołki drzew i krzaków. Dlatego linia ścięcia krzaków i drzew jest dolnym punktem pozycji klap, a nie skrzydeł. Koła znajdują się tylko trochę poniżej tego poziomu i dlatego nie pozostawiły śladów na ziemi, a nawet nie zburzyły znajdującego się tam niskiego płotu przy zbliżeniu się do dużej brzozy (o tym trochę później). Klapy nie są umieszczone po całej długości skrzydła. Są umieszczone w pewnej odległości od siebie. Same klapy mają też różną szerokość. Tym można wytłumaczyć fakt, że znajdujące się obok gałęzi okazały się ścięte na różnych poziomach.

W takiej pozycji samolot dolatuje do końca otwartej przestrzeni. Dalej znajdują się niewysokie krzaki. Na tym samym poziomie rozmieszczone są światła systemu naprowadzania lotniska (ale tylko w odległości około 40 metrów od kursu samolotu).

Światła naprowadzającego systemu są usytuowane w pewnej odległości od siebie, na osi pasa startowego — od radiolatarni aż do początku pasa startowego. Mało prawdopodobne jest, żeby te światła mogły pomóc pilotowi w gęstej mgle. Tym bardziej, że odchylenie od kursu nie było aż takie duże i są oznaki tego, że samolot szedł po kursie, który wyprowadzał go na początek pasa startowego. Natomiast światła nie pozwalają określić wysokości i uniknąć niebezpiecznego zniżenia. To, zresztą, wcale nie jest potrzebne – w samolocie zawsze jest wysokościomierz, który jest w stanie określić wysokość lotu z dokładnością do 1 metra.
Dlatego o niebezpiecznym zbliżeniu z ziemią pilot powinien był dowiedzieć się nie według naziemnych świateł (które nie są do tego przeznaczone), lecz według wskazań przyrządów samolotu.

Jednak do niebezpiecznego zbliżenia jednak doszło. Przyczyny tego nie są jasne, i system oświetleniowy w ogóle w tej sytuacji niczego nie mógł zmienić. Nawet więcej, już nad bliższą radiolatarnią jasne jest, że nie da się bezpiecznie posadzić samolotu i jedyną szansą na ratunek jest natychmiastowe nabieranie wysokości. Ale to, niestety, się nie wydarzyło. Samolot nadal się zniżał do powierzchni ziemi i jego koła prawie dotknęły ziemi. Odległość od klap do ziemi wynosiła około 2,5-3 metrów. Potem, bezpośrednio przed dużymi drzewami, samolot zaczął nabierać wysokości. To widać ze zdjęcia strefy 6.



W strefie 6 nie ma dużych drzew, są tylko gęste zarośla. Dobrze widać, że samolot zbliża się do tej strefy podczas nabierania wysokości. Zdjęcie jest zrobione prawie prostopadle w stosunku do kursu samolotu.



Sergiej Amelin

Ciąg dalszy — Rozdział 4
  • 0
  • 3 мая 2010, 21:23
  • Aml

Комментарии (0)

RSS свернуть / развернуть

Только зарегистрированные и авторизованные пользователи могут оставлять комментарии.